Historia

Historia


» Historie mISiaków
Na początku było słowo, a słowo miało dwa bajty i nie było nic więcej...

Heh, w sumie to nie miała być o tym historia, ale jakoś jest to ściśle powiązane z historia naszego klanu... A było to tak:
Pewnego dnia znudzeni wykładem studenci w liczbie trzech postanowili wyjść z wykładu i nie mając co z sobą począć ("Dziupla" była jeszcze zamknięta) udali się do CeKu (Centrum Komputerowe Politechniki Śląskiej) siedli przy żabkach (dla nie znających tematu - jest to terminal textowy vt52 z sexownym zielonym monitorem), zalogowali się na swoje uczelniane konta i konsternacja - co by tutaj porobić??? I wtedy usłyszeli z przeciwległych rogów sali dochodzące okrzyki: "Co teraz bijesz? - ja killuje gnomy!" - "gnomy? na Twoim levie - chodę teraz na smerfy!!! pokilamy w grupce!" zaciekawiło ich to niezmiernie, popatrzeli i spodobało im się to! Oczywiście wiadomo co zobaczyli - zobaczyli MUD'a!!! Od razu zaczęli rozmawiać z ludźmi, którzy sobie grali i usłyszeli o wielu MUDach... dowiedzieli się, ze istnieje "Studnia Dusz", "Arkadia" oraz najstarszy polski MUD - "Cygnus". "Cygnus, ah tak - to tam spędza większość swojego wolnego czasu mój brat..." (powiedział Highlander) i postanowili zobaczył jak to jest grac w MUD'.
Początki były ciżkie - nie wiedzieliśmy za bardzo co robić, dokąd iść, ale ze było nas trzech - jak jeden coś załapał od razu wiedzieli o tym inni i tak schodził nam wolny czas... W międzyczasie dowiadywaliśmy się coraz więcej na temat MUD'ow... dowiedzieliśmy się, ze Cygnus, w którego gramy właściwie nie jest Cygnusem, tylko jego kontynuacja po zmianie kodu (z kodu MERC'a na kod SMAUG'a) dlatego jego nazwa to nie "Cygnus", a "Cygnus Division" (w związku z tym, ze oryginalny Cygnus tez istnieje aby nie mylić nazw tych dwóch MUD'ow Cygnus Division bądź nazywać dalej Helios - od nazwy serwera). Nasza wiedza stawała się coraz większa, ale czegoś nam w grze brakowało... porozumiewanie się miedzy sobą tellami, noszenie przy sobie tony sprzętu, ehhh - ciękie rzemiosło, wiec decyzja padła jednogłośnie - postanowiliśmy założyć klan!
Zaczęliśmy zbierać odpowiednia ilość pieniędzy... i tu należą się specjalne podziękowania dla Luthien (jednego z immosow na Heliosie), która strasznie nam pomogła w zbieraniu funduszów kasując się... wiem - dziwnie to brzmi, ale tak rzeczywiście było! Zanim immosi się zorientowali zdobyliśmy 100.000.000 gold coinsow i mogliśmy w spokoju założyć klan (starczyło od razu na klan, pomieszczenie saveujace, kapłankę, recall do klanu raz na tajne przejście z klanu do kata na pónoc od rynku w Darkheaven...).
Oczywiście trzeba było jeszcze wymyślić nazwy dla mobów, ich opisy oraz opisy do zakupionych lokacji - powstały one utworzone podczas burzy mózgów i SA one naszym wspólnym dziełem... Naszym - znaczy pierwszego, jedynego, oryginalnego i niepowtarzalnego WODZOSTWA w składzie:

Paladine (vampire) Wódz klanu -=#IS#=-
Highlander (warrior) No 1 klanu -=#IS#=-
Ubanbomikite (auguerer) No 2 klanu -=#IS#=-

I w ten oto sposób powstał w całej okazałości klan -=#IS#=-
Pierwszymi przyjętymi do klanu postaciami były (w kolejności przyjęć, lecz mogę pomylić - to było dawno temu):

Lalaith (mag)
Lothar (cleric)
Varamonxivte (mag)
Venommaxiv (mag)
Wizzi (mag)
Pearl (vampire)
Allard (warrior)
Megadeth (necromancer)
Tesia (druid)
Hiros (thief)
Hoen (mag)
Wirth (cleric)
Iwar (warrior)
Jackus (ranger)
Vesaron (vampire)

oraz inni, których jest wiele i cięko wszystkich spamiętać... (sorki, jak zapomniałem o kimś ważnym - zdarza się - skleroza...)
Niedługo po powstaniu nasz klan stal sił strasznie popularny, każdy gracz npk (NoPlayerKiller) chciał do nas należeć... Ludzie z innych klanów wyzywali na wszystkich wirtualnych kanałach, ze: "mISiaki SA wszędzie i killuja co bardziej kasiaste moby - nie da się z nimi grac!" - ech to były czasy... póniej wszystko zaczęo się sypać... Odeszli głównodowodzący MUD'em Gloom oraz Luna i nastał czas chaosu...
Chamstwo zaczęło się szerzyć wśród graczy, casterzy mieli cenniki - odpowiednia ilość gold coisów za heala, inna za blessa, inna za sancta, czy kindreda nie mając przy sobie kasy na czarki przedlevelowe nie było co liczyć... Przekleństwa na wszelkich kanałach stały się normalnością, bluzgi na wszystko i wszystkich w notkach tez nie były niczym nowym. Wiele ludzi odeszło z naszego klanu wiele odeszło całkowicie z MUD'a - mam tutaj na myśli czołówkę naszego klanu Ubanbomikite - poznać Heliosa z obu stron - od strony gracza oraz od strony Immo - był koderem... przeczytał ze zrozumieniem cały kod i ponanosił poprawki (około 100 bugów krytycznych) - dal znać o tym immo - zero odzewu (olali go) - skasował się, odszedł... CZESC JEGO PAMIECI!
Na jego miejsce (No 2) wszedł bardzo w klan zaangażowany nowy w sumie magus Wizzi. Niedługo potem również i Paladine oraz Tesia wykasowali swoje postacie, odeszli... CZESC ICH PAMIECI! Nowy skład wodzostwa przedstawiał się następująco: Highlander - Wódz, Wizzi - No 1, Lothar - No 2. Tak zostało przez bardzo długi czas, aż Lotharowi znudziło się granie jako gracz pokojowy, odszedł z klanu i został zabójca graczy... Obecnie jego miejsce zastępuje Benedykt... W międzyczasie w klanie odbywały się rotacje...
Iwar odszedł do Miecza, Lalaith została immo i odeszła od nas z klanu (obecnie można spotkać Lalaith jako mordercę graczy w klanie Death Sentence) Pearl tez od nas odszedł (do ZNC) w chwili obecnej - wiadomo jak jest i nie będę się już rozpisywał na ten temat, ponieważ nie jest to temat do omawiania go tutaj - w historii klanu -=#IS#=-.

Historie klanu -=#IS#=- napisał Highlander - There can be only ONE!!!

P.S. Historia ta jest w większości (99,9%) prawdziwa, może trochę ukoloryzowana, aby łatwiej i przyjemniej się ja czytało... :-)))

mISiaki :: Historia :: Opis Klanu :: Kodeks :: Umiejętności :: Logi :: Księga Gości :: Linki

© maUa Bostafinka™ and Infernal Seed 2000-2017